czwartek, 22 stycznia 2026

Jestem z siebie DUMNA !

 Dziś kiedy o 6 rano nie mogłam zasnąć zastanawiając się Dlaczego znów mnie TO spotyka zrozumiałam, że to nie ja byłam problemem a KŁAMSTWA w których się pogubiłeś i zrozumiałam, że potrzebowałam poznać Twoje oblicze z dnia wczorajszego...
Kiedy zamiast ''dziękuję, że nie byłaś obojętna kiedy wszyscy mieli mnie w dupie'' przeczytałam, że jestem nienormalną ćpunką , alkoholiczką i psychopatką i wiesz co do mnie dotarło, że jestem dobrym człowiekiem bo od kiedy poznaliśmy się na parkingu nie udawałam NIKOGO, nie kłamałam i byłam sobą-prawdziwa, szczera z naiwną nadzieją, że nie okażesz się SKURWYSYNEM a jednak nim jesteś i dziękuję komuś kto sprawił, że przestałam żyć iluzją.
Dziś wszystko mi przeszło- żal, rozpacz, nienawiść i poczucie beznadziei. 
Dziś zrozumiałam, że jestem z siebie DUMNA bo pomimo DEPRESJI która od 5 lat zjada mi umysł przez faceta, który miał być ''na zawsze'' a okazał się kłamcą który dymał inna a rano całował mnie w czoło mówiąc, że kocha...Pomimo tego, że 5 lat temu pękło mi serce i od tamtego momentu, każdego dnia błagałam o śmierć przestałam się bać . Po 1,5 roku terapii, kilkunastu opakowań antydepresantów mogę być z siebie dumna, że zobaczyłam Twoją duszę- tę, która cierpiała, czuła i była wypełniona emocjami, które sama znałam doskonale...
5 lat temu przysięgłam sobie, że nigdy już nikogo nie okłamie, że nie zrobię drugiemu człowiekowi tego co zrobił mi mój ''na zawsze'' i dziś uśmiecham się sama do siebie bo dotrzymałam słowa.
Znam swoje wady, wiem, że często uciekam w czasoprzestrzeń, której znać mój umysł nie powinien ale przecież NIKT nie jest doskonały i każdy z nas upada by podnieść się i walczyć ze światem i ludźmi do których nikt nie dołączył instrukcji.
Dziś przeczytałam wszystkie wiadomości od Ciebie.
Przesłuchałam wszystkie głosówki..
Odwiedziłam wszystkie miejsca w których byłeś chłopakiem z nad morza i wiesz co ?
Płakałam i bolało mnie serce bo dałam Ci w ręce swoje serce, zaufanie i nadzieję błagając byś nie zrobił mi krzywdy mówiąc jak każdego dnia walczę z demonami w głowie które powtarzają bym przestała żyć.
Pomimo, że OBIECAŁEŚ okłamałeś mnie i dziś nie jesteś chłopakiem,którego poznałam rok temu.
Nie wiem czy to kwestia alkoholu, innych używek, miłości, czy strachu, że poznałam każdą Twoją kłamliwą tajemnicę ale zatraciłeś siebie .
Jesteś narcystycznym wampirem emocjonalnym, który tylko potrafi brać, brać i brać i uważa, że świat skrzywdził go najbardziej a to TY robisz sobie największą krzywdę.
Dziś pozwalam Ci odejść NA ZAWSZE z mojego życia i mam nadzieję, że kiedyś zrozumiesz, że szacunek, szczerość, emocje i okazywanie komuś uczuć- tych prawdziwych nie tych udawanych to coś wyjątkowego to coś czego unikasz udając, że jesteś lepszy od innych nie mając NIC do zaoferowania- poza ZAKŁAMANĄ wersją siebie .
Ja widziałam Cię prawdziwego i wiem, że o tym wiesz i to Cię przeraziło, że straciłeś kontrole nad GRĄ którą prowadzisz z każdą osobą w swoim życiu.
Dziś plaża pachniała ulgą i spokojem.
Dziś piasek był pokryty mrozem a szum fal rozbijających się o brzeg wyciszył demony w mojej głowie.
Dziś już nie płaczę.
Wypijam setkę wódki na pożegnanie, pale ostatniego papierosa i pozwalam byś zniknął pośród wspomnień i nieudanych eksperymentów w mojej głowie.
Bądź prawdziwy i przestań udawać....

Jestem z siebie DUMNA.
Jestem prawdziwa pośród zakłamanych iluzji złamanych serc.
A Ty ?
Kiedykolwiek byłeś SOBĄ ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ataki paniki !

 W ieczory są najgorsze. Kiedy już wszystko wokół cichnie, świat za oknem obejmuje ciemność, Haze leży na brzegu łóżka jakby czekał aż usnę ...