środa, 16 listopada 2016

Wciąż tak samo beznadziejnie naiwna ...
Jak bardzo zagłębiony jest mój rozum skoro znów na TO pozwala?
Nie chce znów tego przerabiać . Nie chce znów zasypiać i budzić sie zalana łzami i przepełniona tym cholernym bólem gdzieś w okolicy serca .
Brak mi tchu, tak wiele we mnie żalu i rozczarowania . Znów ?
Gdzie do kurwy jestes Stwórco istnienia ? Gdzie ? Skoro widzisz moja rozpacz i bol a pomimo wszystko znów kopiesz mnie w dupę . Czy na to zasłużyłam ?
Mój rozum obmyśla idealny plan wewnętrznego samobójstwa jednak tym razem z idealnym zakończeniem . Zatraciłam sie !
Zatraciłam emocje,uczucia i zatraciłam ciało . Zakochana,rozczarowana i tak bardzo okłamana . Dlaczego ? Dlaczego wszycy dookoła zasługują na normalne zycie a ja ? Ja znów musze ryczeć jak naiwne dziecko i krzyczeć cisza której znów nikt nie słyszy .
No tak ! Będąc nikim nie staniesz sie kimś w mgnieniu oka, ba ! Nie zasługujesz na jakiekolwiek szczęście będąc zwykła mgła nad jeziorem w deszczowy poranek .
KURWA !
Znów zatraciłam zycie . Znów zostając sama .
Nie ma nikogo .
Nikt nie jest wstanie uratować mej martwej duszy .
Boże tak bardzo przepraszam ale brak sił powoduje iż znów pragnę magicznej substancji,kosmosu ,wódki i kilogramów białej nadzieii tylko po to by umrzeć .
Odejście w krainę rozkoszy to jedyne idealne wyjście z mojej sytuacji .
Nienawidzę samej siebie !
Nienawidzę !

czwartek, 3 listopada 2016

Podobno nic nie dzieje sie bez przyczyny .
Podobno wszystko ma swój sens.
Podobno,kurwa miało być inaczej .
Wiesz,to kurewsko przykre. Historia znów powtarza się w tym samym schemacie . - moje zmęczone serce nie ma już siły by wierzyć że istnieje jakakolwiek nadzieja bay przetrwać i kochać .
Może miłość nie jest dla mnie a może nigdy tak naprawdę nie była .
Bo przecież ZAWSZE jest ten sam ból. Tyle razy bolało tak samo lecz dziś mój umysł rozpierdala sie na milion trylionów kawałków których nic nie jest wstanie pozbierać .
Bolało kiedy poraz pierwszy zostałam okłamana i uderzona męska ręka . Ręka która kiedyś była moim zbawieniem duszy pózniej stała sie żalem,bólem i rozpacza .
Bolało kiedy kolejna nadzieja była kłamstwem a kłamstwo kolejna nadzieja .
Dziś boli bo wiem że powtarzanie samej sobie że jest jakakolwiek nadzieja to kompletna bzdura . Przecież w życiu tak bywa . Czy naprawdę jestem skazana na porażkę . Czy naprawdę znów musze TO czuć . ?
Nie wiem jak wiele kłamstw musze jeszcze przetrwać ani czy chce by znów niszczyły moje zycie .
Może powinnam uciec .
Może to jednak nie jest miejsce dla mnie .
Może tak bedzie lepiej . Po co udawać ze ratowanie czegoś co przedwczoraj zostało skreślone ma jakikolwiek sens .
Jak widzisz znów jestem Nikim i znów udowodniłeś mi , tak Ty Stwórco istnienia  iż moje zycie to pasmo niepowodzeń i rozczarowania .
Masz racje nie zasługuje by ktokolwiek kochał moja zła dusze.
Masz racje nie zasługuje by komukolwiek zależało na kimś kto tak naprawdę jest nikim .
Nie mam juz siły .
Znów myśle o dilerze z rogu znanej mi i wam ulicy i znów pragnę garści magicznej substancji która dzis uratowalalaby moja dusze .
Znów płacze i krzyczę lecz nikt tego nie słyszy .
Znów przestało mi zależeć a wewnętrzne samobójstwo jest jedyna racjonalna opcja .
Paranoja !

wtorek, 11 października 2016

Juz chyba wszystko stało mi sie obojętne .
Juz chyba wszystko przestało mieć znaczenie .
Oddech jest bezsensu,każdy poranek jest bezsensu,płacz jest bezsensu,moja męka istnienia rownież ..
To przykre ale znów planuje idealne wewnętrzne samobójstwo jednak tym razem musi zakończyć sie powodzeniem .
Juz chyba taka jestem .
Juz chyba pogodziłam sie z losem naiwnej naćpanej narkomanki . Juz chyba nie ma wyjścia z mojej sytuacji-straciłam wszystko,nie mając nic .
Każdy dzień jest taki sam,każdy wieczór pełen krzyku,lez i rozpaczy .
Samotność otula mnie czerwonym kocem rozpaczy .
Wtulam sie w niego i wiem ze jestem tym kim byłam jakiś czas temu .
Iluzja właśnie dobiegła końca , rzeczywistość znów do mnie zadzwoniła i uświadomiła mi jak naprawdę naiwna idiotka jestem .
To takie proste, tyle tylko ze nie mam komu powiedzieć o tym iż znów rozjebal mi sie umysł . On nie słucha a może nie chce mnie słyszeć . Przestałam próbować prosić go o pomoc bo przecież okazywanie słabości jest nie na miejscu .
Wróciłam .
Naćpana,pijana i pełna żalu . Znów boli mnie serce i znów boli mnie rozum,znów dusza wypełniona jeste rozcarowaniem i znów tylko biały pokój jest schronieniem .
Nie chce tak istnieć bo przecież nigdy tak naprawdę istnieć nie chciałam.
Jestem wybrykiem natury i prócz rozczarowania nie czuje juz nic .
A może czuje,nienawiść i wkurwienie na swój rozum iż znów myślał ze tym razem cos może sie zmienić .
Los kogoś takiego jak ja nie ma prawa nabrać kolorów . !
Ktoś taki jak ja nie ma prawa byc szczęśliwym .
Ktoś taki jak ja musi przestać istnieć !
Kimkolwiek jestes Stwórco istnienia ! - zabierz mnie stad juz nie chce istnienia .
Kimkolwiek,kogokolwiek,jakkolwiek rozpierdol mój umysł i nie pozwól bym narodziła Sie na nowo .
Dusza odchodzi,znów jestem nikim .

sobota, 24 września 2016

Gdyby tak wszystko było zwyczajnie banalne .
Gdybym tak mogła choć na moment przestać o TYM myślec.
Wciąż słyszę słowa, imiona i widzę oczy przepełnione tęsknota .
To kurewskie uczcucie, które towarzyszy mi kiedy sobie przypomnę wyraz jego twarzy ! Kurwa ! Czy naprawdę tak musi byc ? Czy nie wystarczy ci Stwórco mego cierpienia ? Jak długo jeszcze zamierzasz katować sie nad moja dusza ? Czy nie dość juz przeszłam .
Jestem rozwianym żaglem,tonącego statku . Jestem churaganem na niespokojnym morzu . Jestem cisza i krzykiem jednocześnie . Jestem pieprzonym znakiem zapytania .
Brakuje mi tchu .
Nie chce znów przerabiać tego samego. Nie chce znów zdrapywać swej duszy z białego sufitu w swoim pokoju . Nie chce krzyczeć i wiedzieć iż nikt mnie nie słyszy .
Gdybym tylko mogła wytłumaczyć ci te miliony emocji, które teraz uderzają w moja dusze i doskonale zdają sobie sprawę iż boli , boli tak kurewsko mocno !
Jestem tak bardzo zmeczona całym tym istnieniem .
I znów pragnę popełnić wewnętrzne samobójstwo .
Nie chce tak istnieć ! Nie chce znów każdego dnia płakać wiedząc ze nie ma juz nadziei .
Dlaczego to takie niesprawiedliwe ?
Dlaczego wciąż jestem nikim pośród innych którzy sa szczęściem dnia codziennego .
Dlaczego ??!

sobota, 17 września 2016

To wszystko to jakaś psychiczna paranoja !
Czy mogę znów uciec ? Czy powinnam spakować plecak wspomnień, emocji i uciekać stad jak najdalej ? Przecież zawsze tak robiłam kiedy uczucia brały górę nad reszta mojej duszy .
Nie chce TEGO czuć !
Znów sie boje, znów czuje ból w miejscu gdzie kiedyś znajdowało sie serce i chyba znów czuje wewnętrzna samotność. Tak kurewsko kopie mi dusze w dupę iż nawet krzyk nie pomaga ...
Juz nikt mnie nie słyszy .
Wkradła sie monotonia której tak kurewsko nienawidzę . Wlazła w moje zycie nie proszona i znów depta moje ciało szyderczo drwiąc z rozpaczu bólu .
Jestem kim jestem. Narkomanką, która okłamuje sama siebie .
Zwijam banknot,uśmiecham sie pod nosem, wciagam, uśmiecham sie do siebie .
Przecież uwielbiam TO robić !
Ten cały świat przestaje mieć znaczenie, nawet biały sufit w moim pokoju teraz wydaje sie przyjemniejszy . Wypisuje na nim tysiące emocji i żal który dzis mam w sobie.
Płacze !
Nie wiem dlaczego a może wiem i doskonale zdaje sobie sprawę z tego iż nie ma dla mnie juz ratunku.
Może jestem juz skreślona . Może nie mam juz szans na odnalezienie jakiegokolwiek szczęścia .
Tak! Rozpierdala mi umysł na milion kawałków których nigdy nie pozbieram .
Jestem tu sama chociaż pragnę jego ramiona, dłoni i słów które bedą powtarzać mi ze dam sobie rade .
Boże ! Paranoja . Nie ma dla mnie juz nadziei, znika wszystko .
Obraz sie rozmazuje a ja klękam na podłogę i proszę stwórcę o to co zawsze . O wewnętrzne samobójstwo mojej wycieńczonej duszy .
Przepraszam nie mam znów sił . Nie mam sił powtarzać samej sobie ze bedzie dobrze a co dopiero w to uwierzyć .
Odpalam papierosa .
Mam ochotę na szklankę wódki z pięcioma kostkami lodu - a może ja wypije ...
Mam ochotę na milion magicznej substancji tylko po to by znów odnaleźć swój Kosmos .
Mam ochotę na tysiąc łez i mocne przytulenie mojej duszy .
Nie wiem juz kim jestem .
Nie wiem nawet czy dam sobie rade .
Znów krzyczę milionami słów których nikt nie słyszy .
Znów mam ochotę rozjebac umysł o ścianę i popełnić wewnętrzne samobójstwo .
Nie ma dla mnie ratunku !
Nie ma nawet nadziei
Nie ma juz mnie !
To zawsze wraca i nigdy mnie nie opuści !
Przestałam dawać sobie rade .
Odchodzę
Przepraszam .

niedziela, 4 września 2016

Siedzę na balkonie mojej oazy spokoju . Dwóch chłopców gra niezaradnie w piłkę a mnie otula dym płonącego papierosa .
Tak wiele spraw właśnie teraz do mnie wraca . Tak wiele myśli,uczuć, wspomnień i Ja l. Sama na czerwonym krześle rozpaczy . To kolejny dzień z seri " a nie mówiłam " .
Mój rozum krzyczy do duszy .
Tak wiele słów wypowiedzianych dzisiejszej nocy . Przestałam sie bać bo on usłyszał mój niemy krzyk . To on zauważył ze moja dusza płacze, ba ! Ze ryczy tak głośno a nikt nie potrafi mnie uciszyć . Zaryzykował i stał sie wszystkim tym czego potrzebowałam będąc na pograniczu zycia i śmierci .
To idealne podsumowanie bolącego mnie serca .
To idealny ratunek dla mej duszy .
Tyle lat cierpienia, tyle wylanych łez, bólu, żalu i rozpaczy .
Znalazł klucz do mej duszy . Znalazł mnie ta prawdziwa mnie skryta głęboko w środku .
Ściągam maskę
Czy wygram ?
Nie wiem .
Mamy siebie i mamy wszystko .
Naprawdę

sobota, 3 września 2016

I chodź jestem na pograniczu życia i śmierci i chodź sie boje jak cholera wiem ze juz nie jestem TU sama.
I chodź czasem watpię i miewam chwilę słabości wiem ze jest mną a ja jestem nim i odnalazłam zbawcę swej zranionej duszy .
To zabawne ale kiedy czyta w moich myślach lub przerywa zdanie by powiedzieć dokładnie to ci i ja pragnę wyznać wiem ze odnalazłam bratnia dusze .
Nie, to nie tylko mężczyzna który każdego dnia mnie zaskakuje .
Nie, to nie tylko mężczyzna który trzyma mnie za rękę i całuje jeśli najdzie go ochota.
Nie, to nie tylko mężczyzna który mowi mi to co chce usłyszeć .
To cześć mnie której szukałam i potrzebowałam . To czasem lepsza ja w męskim wydaniu .
Jakby ktoś kiedyś powiedział mi iż muszę przejechać 1000 km po to by odnaleźć kogoś kto bedzie rozumiał moja ciszę i krzyk, łzy i ból to wysmialabym go bo przecież nie ma czegoś takiego jak idealna miłość .
Wciąż tak uważam jednak, jednak każdego dnia zadziwia mnie fakt iż potrafi mnie zaskakiwać i jest przy mnie kiedy ja .... Odchodzę .
Tak cierpię każdego dnia i każdego dnia wyje z bólu bo boli a on potrafi w środku nocy zjawić sie w moich drzwiach i po prostu przy mnie byc .
Rozumie dlaczego płacze .
Rozumie dlaczego milczę.
Rozumie nawet dlaczego stałam sie narkomanka która stać sie nie powinnam .
Każdego dnia uświadamia mi jak wiele mogę jeszcze zrobić jak wiele powinnam zmienić by moje życie było dobrym życiem .
Każdego dnia powtarza mi jak wiele znaczyły dla siebie i jak wiele jeszcze przed nami .
Ale czy ja mam czas ?
Nie wiem .
Wiem jedno .
Kocham i jestem kochana .

Upadek

 Ja KURWA naprawdę próbuje. Ja naprawdę nie chcę mieć Cię w głowie. Ja naprawdę pozwalam Ci zniknąć, odejść, wymazać się z mojej pamięci.  D...